Anessa
PostWysłany: Pią 19:11, 06 Lip 2007    Temat postu:

Ok, Shield, zauważyłam datę ostatniej notki i przyznaję, że faktycznie Dray już chyba zarzuciła tę historię. Do Białołęckiej nawiązałam, bo często pisze się o niej jako o "pierwszej damie Polskiej fantastyki" i stwierdzam, że pianie Dracze bardziej mi odpowiada niż pani Ewy więc jak dla mnie jest pierwszejsza Wink (Anes i jej wesoła słowotwporczość, niach, niach Wink) Nie czytałam orginału więc nie wiem na ike ta inspiracja była fanfikowa, a na ile była tylko inspiracją. (wróć, sprawdzilam na googlu i powinno być nie oglądałam Wink) Tak czy inaczej, to co tam przeczytałam (o maj gad, szykuję się na lincz, jeszcze napiszę że ide zapalić ivogoole będzie ostro ;-P)* spodobało mi się szczerze bardziej niż yaoi. (Wdech wydech.) oczywiście yaoi też bardzo, bardzo lubię, ale to mi powiało świerzością. I jakąś...hmmm...przygodą? I no nie wiem, może dlatego, że nie znałam orginału...

* Ironia moim drugim imieniem, nie obrażajcie się, pliiiiiz, ja juz takie krnąbrne i złe dziecko jestem Wink Ale i tak was uwielbiam - świadczy o tym ponad 100 nabitych postów Wink ;-*
Shieldmaiden
PostWysłany: Pią 18:45, 06 Lip 2007    Temat postu:

Ech, Aness... Nie za mało tych notek na wydawanie takich sądów? Wszystkie wiemy, że Draco pisze świetnie (mało powiedziane Razz), ale akurat na podstawie Uskrzydlonych sądu o podobieństwie do Białołęckiej bym nie wydawała.
Rozumiem, że to Twoje zdanie, ale pozwolę się nie zgodzić -
Ewa Białołęcka akurat pisze w zupełnie innym stylu, czy porównałaś Dracze do niej dlatego, że jest kobietą? Heh...
A mnie się wydaje, że Drejcze już raczej do Uskrzydlonych nie wróci, i że przeszła po prostu od fanfiction do dojrzalszej, autorskiej prozy. A Uskrzydleni jednak mają w sobie sporo z Escaflowne'a, są nim inspirowani i to byłoby widać nawet, gdyby Dray o tym nie wspominała.
Anessa
PostWysłany: Pią 12:40, 06 Lip 2007    Temat postu:

Ja chcę tylko powiedzieć, że jestem w połowie tego co Draco już zamieściła na blogu. I że wciągnęło mnie niesamowicie. I że czytałam sporo polskiej fantastyki, w tym również 'pierwszej damy polskiej fantastyki' czyli Ewy Białołęckiej. I uważam, że to co stworzyła Draco jest... jeśli nie lepsze, to równie dobre. I radzę po napisaniu całości zamknąć bloga i szukać wydawcy. Mówię całkiem serio. A teraz wracam do czytania...


Dobra. Skończyła. Zachwycona. Ja też chcę umieć tak pisać, ja też, ja też. A jak nie, to chce przynajmniej mieć książkę Drey na półce! Uwielbiam te niektóre genialne sformułowania Dracze. Skąd Ty je bierzesz, cudpisarko? Oglądałaś Amelię? Jak ktoś podrzucił jej ten text o karczochach z okienka piwnicy? Mam czasami wrażenie, że ktoś tak podrzuca ci takie genialne sformułowania, które tak mimochodem pojawiają się w Twojej twórczości.
Kelenthial
PostWysłany: Pią 3:07, 08 Wrz 2006    Temat postu:

Heh, typowym gestem dla Beatrix, jest odrzucanie kaskady kasztanowych włosów - ale to trzeba zobaczyć' Co do ćwiczeń - nigdy nie mogę się za to zabrać, ale sama postanowiłam ćwiczyć lekki chód, uśmiechy i ogólne panowanie nad ekspresjami twarzy - lustro w końcu pęknie...;>

Tzn, o ile zmobilizuję się i w końcu zacznę.

Hm, wiesz, staram się zebrać do stworzenia nowego tematu - dziś lub jutro '

Tymczasem - zasiadłam do opowiadania. Nosi tytuł "Poranek Sephirotha", jest parodią, moją (teoretycznie) przepustką do redakcji (prawdopodobnie) IW i... nie wychodzi mi Ale tutaj mogę opublikować - zawsze miło poznać zdanie wymagających czytelników przed wysłaniem takiego chłamu Razz
Shieldmaiden
PostWysłany: Czw 23:59, 07 Wrz 2006    Temat postu:

Chyba jednak się nie zdecydowałaś, liczę jednak, że to już niedługo. Hyhy
Ciekawe też, że moją sympatię Generał Morrigan owszem budzi, ale nawet nie dlatego, że prezentuje siłę kobiet mocno zapomnianą w fanfikach traktujących o czasach (pseudo)średniowiecznych, ale dlatego, że:

Draco Maleficium napisała / napisał:
Jej chód przypominał harmonijny mechanizm; zupełnie, jakby poszczególne regiony jej ciała nie mogły się poruszać, jeśli inne nie poruszą się odpowiednio płynnie i odpowiednio... okrągle. Hodur uważał, że ćwiczyła ten chód przez długie lata.


To zapada w pamięć (sama nigdy nie wiem, czy te "regiony" mi tam pasują, czy zgrzytają Razz). Też już ćwiczę, nawet jeśli nie zamierzam zakładać babskiej armii ani nic, po prostu chcę zachęcać wszystkich do wymieniania uwag natury anatomicznej na mój widok. Taak.
Kelenthial
PostWysłany: Śro 17:20, 06 Wrz 2006    Temat postu:

Shield, te światy Wink Każda część FF ma akcję umiejscowioną w osobnym, autorskim świecie. A światy te są absolutnie przeróżne...

O literówkach wiem - miałam poprawić, ale na szczęście mnie ubiegłaś Wink To kwestia mojej klawiatury, która nie wiedząc czemu postanowiła przeprowadzić strajk generalny...

Co do kanonów i oryginalności - oczywiście, że się zgadzamy Wink Podaję swoje skojarzenia jedynie jako ciekawostkę dla Draco. Niezależnie od użycia tych czy innych motywów, każde opowiadanie autorskie jest inne - gdyby tak nie było, wątpie czy chciałoby nam się czytać po raz n-ty to samo Smile.

Sądzę, że Drejcze nie zna FF. Powód? Ten świat tak się wbija w psychikę, że prawdopodobnie zauważyłabym, gdyby było inaczej .

A co do moich wypocin - patrz "Nasza twórczość". Zdecydowałam się skompromitować. A co mi tam .
Shieldmaiden
PostWysłany: Śro 10:17, 06 Wrz 2006    Temat postu:

Masz rację, Draco pewnie byłaby zachwycona FF, gdyby znała (jeszcze nie wiemy, czy zna) ten świat. Wbrew pozorom istnieją jeszcze na świecie tacy ludzie (na przykład ja, która kojarzy tylko z opowiadań Razz). Pytanie tylko, czy te podobieństwa nie mieszczą się po prostu w kanonie motywów znanych ogólnie z fantasy; a kanony - jak to kanony - sa niemiłosiernie wykorzystywane w dziełach lepszych i gorszych, przez co wiele utworów staje się podobne do siebie Smile
Vide Twój wymyślony świat, który jest podobny "pod względem politycznym" (nawiasem mówiąc sprawia to, że mam coraz większą chrapkę na niego Wink). Inni opisują krainy podobne pod względem geograficznym, z podobnymi zasadami używania magii i tak dalej.

Wiem, że powtarzam słówko "podobny" we wszystkich przypadkach i liczbach; a to dlatego, że chcę przy okazji stwierdzić, że nie uważam Uskrzydlonych za plagiat, co do tego się z pewnością zgodzimy.

Ja z kolei przy każdym kolejnym przeglądaniu Uskrzydlonych przy pierwszej notce przypominam sobie Eragona, przy Sali tronowej niezidentyfikowane anime, które kiedyś widziałam na konwencie Reanimation, a przy zbrojowni włącza mi się "Książę Kaspian" i chwila, w której dzieci wracają do Ker-Paravelu... Smile . To także są luźne skojarzenia, mniej może umotywowane niż Twoje.
Ważne jednak też, żeby zauważać oryginalnośc pewnych elementów tego opowiadania (nazwijmy Uskrzydlonych roboczo opowiadaniem). Imiona ekscytują mnie niezmiennie . Scena "w biegu" jest, jak to się mówi, "miszczowska". Moją wyobraźnię podnieca też to, że tak naprawdę to nic jeszcze o tym świecie nie wiadomo, a niby już wiele zostało powiedziane; wciąż trzeba się domyślać i dopowiadać sobie resztę.

PS. Zedytowałam twojego posta ze względu na literówki, imię głównego bohatera zdecydowaine brzmi Herne, nie Henge. (Wiem, skąd Ci się wziął Henge. To od imion "Hengest i Horsa", prawda? Wink)
Kelenthial
PostWysłany: Czw 17:20, 31 Sie 2006    Temat postu:

O ogólne wrażenie, Shield Wink

Sposób opisu, aparycja i młody wiek też nie są tu bez znaczenia... Ale nie tylko. Psychologicznie rzecz biorąc Herne nie jest taki daleki od Malfoya - ewentualnie, wyczuwa się styl Draco samej w sobie. Ciężko sprecyzować moje pierwsze wrażenie -- tym niemniej było ono właśnie takie.

Widzę, że nie dotarł mój post na drugi temat, wysyłany niedługo po tym... Napiszę więc go jeszcze raz, tym razem tutaj, żeby wyjaśnić pewne wątpliwości.

Draco twierdzi, ze jej inspiracją przy pisaniu "Uskrzydlonych" był VoE - nietrudno w to uwierzyć, widać elementy pokrewne. Ja jednak widzę elementy pokrewne do dwóch jeszcze dzieł - pierwsze - stworzony przeze mnie świat autorski (nie będę się wgłębiać, to nie miejsce na to, zresztą nikogo to nie interesuje ) jest podobny pod względem politycznym. Natomiast *zarysy* całości przypominają mi FFIX (z tym, że ja jestem fanatyczką FF, wszędzie widzę podobieństwa, których wcale tam być nie musi zresztą, Draco zapewne nie zna FFIX - jeżeli tak, gorąco polecam!). Świat bajkowy, który po dogłębnym zbadaniu okazuje się wcale nie taki piękny, jak go malują, niesympatyczna królowa, prowadząca podboje (podobny motyw wojny), a na siłę można by się doszukiwać dodatkowych analogii pomiędzy postaciami. Generał Draco - Captain Adelbert Steiner of Knights of Pluto, Pani Generał M. - Generał Beatrix (moja ulubiona postać z FFIX swoją drogą -- różnica polega jak na razie na tym, że generał Draco nie budzi *żadnej* sympatii, w przeciwieństwie do Bea - no i Bea jest piękna i naturalna Wink ) i konflikt tychże (Steiner nienawidzi Beatrix), Herne - toż to istny Kuja! Kuja jak żywy! Oczywiście tylko zarysami i tylko na razie... ale Wink
Itd, itp... Brak tylko pięknej księżniczki Wink

Wszystko to są wolne skojarzenia Shield Wink. Tym niemniej dzielę się nimi, gdyż uważam, że warto. Sama Draco byłaby prawdopodobnie zachwycona FF, jeżeli jeszcze nie zna tej serii. Prawdopodobnie, bo człowiek omylnym bywa - wcale nie twierdzę, że tak musi być.

Poza tym, po to został założony ten temat, czyż nie? Aby dzielić się swoimi spostrzeżeniami o "Uskrzydlonych". Dzielę się.
I twierdzę, że mają więcej wspólnego z FFIX niż VoE
Shieldmaiden
PostWysłany: Wto 20:21, 29 Sie 2006    Temat postu:

No nie wiem... czy chodzi Ci o buntowniczość?
O kolor włosów? O kroczących za plecami dwóch goryli? O młody wiek? O miszcza, który byc może propaguje zły dotyk?
Kelenthial
PostWysłany: Wto 6:57, 29 Sie 2006    Temat postu:

Nie da się nie zauważyć podobieństwa głównego bohatera do Dracona Malfoya.
Katie
PostWysłany: Śro 21:50, 12 Lip 2006    Temat postu:

Ja jeszcze nie wiem co myśle....
Ale! Bardzo dziękuję za adresik Shieldmaiden i juz się biorę za czytanie;] Musze w końcu nadrobic straty:P
a brzmu zachęcająco... szczególnie przewidywana na przyszłośc ilośc... xD
Shieldmaiden
PostWysłany: Śro 20:54, 12 Lip 2006    Temat postu:

Katie, leniuszku!
http://www.uskrzydleni.blog.pl/

Cieszę się, że odcinków jednak będzie więcej. Przez jakiś czas myślałam, że będziesz zajmowała się oszczędną formą i wszystko znajdzie się w dziewięciu notkach. I zastanawiałam się, co potem... ale to już tajemnica, jak by Xellos powiedział

A wracając do tematu "mysli nieuporządkowanych". Czy w przypadku Uskrzydlonych tworzenie notki trwa dłużej, niż na innych blogach? Odniosłam wrażenie, że te skrzydlate notki są inne pod względem organizacji. Chyba przede wszystkim dlatego, że zmienia się narracja...
Co myślicie?
Katie
PostWysłany: Śro 20:06, 12 Lip 2006    Temat postu:

hmm... a ja mam takie głupie pytanie.... no wiem że istnieje.... nowy blog...(Twój, Draco) - Uskrzydleni... ale ja... oczywiście nie znam adresu... czy mógłby mi ktoś napisac?;> bo mi sie szukac nie chce:P
Draco Maleficium
PostWysłany: Pią 20:13, 07 Lip 2006    Temat postu:

Już odpowiadam Trochę późno, bo dzisiaj miałam zajęty dzień (zakupy, a Goldi okupowała komputer, film montując pracowicie ).

Chodziło mi o to, że każda z tych trzech części w kolejnych tomach też będzie podzielona- z tym, że nie na tradycyjne rozdziały, ale na takie właśnie krótsze epizody, "notki", rozpoczynające się i kończące na * * * . Tak po prostu było mi łatwiej, bo rozdziały to jakoś mi tu akurat nie pasują. I tak będę umieszczac opowiadanie- tymi właśnie epizodami, a nie całymi częściami Smile Ot i cała historia.
Mam nadzieję, że już będziesz mogła spac spokojnie Very Happy

A literówki będą się zdarzac, głównie dlatego, że przedmowy piszę już w pośpiechu i bezpośrednio na blog.pl- wtedy to nie działa u mnie polskie miękkie "c" (co widac w moich postach i komentarzach, niestety). Ot- taka klawiatura Smile
Shieldmaiden
PostWysłany: Pią 0:54, 07 Lip 2006    Temat postu: Uskrzydleni: Szybkie wprowadzenie notki nr 2...

...a nieuporządkowanie myśli.

Trzy notki w ciągu trzech dni to chyba nowy rekord Draco. W tym miejscu warto więc chyba zapytać: po pierwsze, czy autorka wyjątkowo nie planowała tak prędkiego wypuszczania ze swych łapek kolejnego dziecka (notki)? Czy Draco wrzuca te wszystkie notki na blogi pod presją czasu i naszych próśb i gróźb, czy też po prostu umiejętnie stopniuje napięcie? Wiem, czasem przeprasza, że to tak długo trwało, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że to jest dla czytelników tak słodka tortura, że Autorka robi to dla naszego własnego dobra .

Po drugie, jak to do końca jest z tymi kolejnymi rozdziałami.
Draco Maleficium napisał:
Parę slów o organizacji utworu. Zamierzam to podzielic na trzy tomy, a każdy tom na trzy części, ale nie na rozdziały, raczej na takie oderwane fragmenty zaczynające się i kończące między "gwiazdkami". Te fragmenty będą właśnie notkami, chyba, że będą za krótkie- wtedy będę łączyc, tak, jak poniżej.
Kochana Draco, nie rozumiem czegoś po raz kolejny i proszę o wytłumaczenie, bo Ty bardzo dobrze tłumaczysz. A ja znów nie mogę spać, co zresztą widać po godzinie tego posta. Przecież ten fragment był za długi, zrobiły się z niego dwie notki (a zresztą może to jeszcze nie koniec)...

BTW Ja tam widzę parę przypadkowych literówek w tym cytacie (ze wstępniaka do drugiej notki na Uskrzydlonych)
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
   

Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group